Katarzyna Zdziebło została w sobotnie przedpołudnie w Birmingham wicemistrzynią Europy w chodzie sportowym na dystansie maratonu. Polka poprawiła rekord kraju, sztuki tej dokonał także dziewiąty w półmaratonie chodziarskim Maher Ben Hlima. – To cudowne uczucie po czterech latach znowu cieszyć się z medalu – powiedziała Katarzyna Zdziebło, która ostatni raz z krążka cieszyła się w sierpniu 2022 roku na mistrzostwach Europy w Monachium.
Wąskie uliczki ścisłego centrum Birmingham zostały w sobotni poranek opanowane przez reprezentantów chodu sportowego. W programie lekkoatletycznych mistrzostw Europy właśnie na ten moment wyznaczono walkę o medale kobiet i mężczyzn na nowych dystansach chodziarskich – półmaratonie i maratonie. Na dłuższym z nich świetnie radziła sobie Katarzyna Zdziebło. Doświadczona zawodniczka, przed laty medalistka mistrzostw Europy i świata, od początku maszerowała na czele stawki, w towarzystwie głównej rywalki Włoszki Fiorini. Po 30 kilometrów rywalka z południa Europy oderwała się od Polki i nie oddała prowadzenia już do mety. Zdziebło, mająca bezpieczną ponad minutową przewagę nad trzecią chodziarką, dotarła do mety druga i zdobyła – podobnie jak przed czterema laty w Monachium na 20 kilometrów – wicemistrzostwo Europy na najdłuższym obecnie rozgrywanym chodziarskim dystansie.
– Od czterech lat nie czułam się tak cudownie. To jest coś wyjątkowego. Ponownie mogę mieć medal, dotknąć go. Dużo na to pracowałam. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim osobom, które były ze mną w tej drodze po medal – powiedziała Zdziebło. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Orlen.
Na mecie wicemistrzyni Europy przyznała, że w drugiej części dystansu największym problemem było dla niej pokonywanie różnicy poziomów.
– Na początku czułam się dobrze, ale po 35 kilometrze nogi zaczęły czuć te podejścia. Bardzo odcinało mi wtedy nogi. To było zatem najtrudniejsze dziś. Co prawda trenowaliśmy na zgrupowaniu, ale nie były to takie podejścia. Trasa była nierówna, kilka razy uciekła mi kostka. Na szczęście nic się nie stało poważnego – przyznała Zdziebło.
Z rekordem Polski na poziomie 1:26:14 i dziewiątym miejscem w chodzie na dystansie półmaratonu wyjedzie z Birmingham Maher Ben Hlima. Polak początkowo maszerował w pierwszej grupie, ale później zaczął tracić do rywali. Jak przyznał, wybiło go to z rytmu i mimo tego, że później zaczął gonić, nie był już w stanie nawiązać walki o wyższą pozycję.
– Celem minimum była tutaj czołowa ósemka. Trochę zabrakło. W połowie dystansu straciłem wyczucie, kiedy odskoczyła grupka rywali. Później próbowałem ich gonić, ale oni mi zbytnio uciekli – przyznał na mecie Maher Ben Hlima.
Polski zawodnik nie ocenił pozytywnie pomysłu rozgrywania obu dystansów chodziarskich dla dwóch płci w jednym czasie.
– Trasa jest nierówna, dziurawa, dużo skrętów i różnice wysokości. Szczególnie na zakrętach spotykałem dużo zawodniczek z maratonu żeńskiego. Trudno było znaleźć miejsce, żeby wcisnąć się i je wyprzedzić – powiedział reprezentant Polski.
Dwudziesta w chodzie półmaratońskim, z drugim wynikiem w historii polskiej lekkiej atletyki 1:40:08, była Magdalena Żelazna. Z rekordami życiowymi maraton ukończyły 12. Anna Zdziebło (3:42:08) oraz 14. Kinga Waleriańczyk (3:43:58).
Birmingham, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk