Menu
1 / 2
Aktualności /

ME w Birmingham: Sułek-Schubert liderką siedmioboju, Kołodziejski piąty w finale skoku wzwyż

ME w Birmingham: Sułek-Schubert liderką siedmioboju, Kołodziejski piąty w finale skoku wzwyż
ME w Birmingham: Sułek-Schubert liderką siedmioboju, Kołodziejski piąty w finale skoku wzwyż ME w Birmingham: Sułek-Schubert liderką siedmioboju, Kołodziejski piąty w finale skoku wzwyż

Znakomicie spisuje się w lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham Adrianna Sułek-Schubert. Po pierwszych konkurencjach zawodów Polka jest liderką siedmioboju. Na piątym miejscu finał skoku wzwyż zakończył Mateusz Kołodziejski.

Po znakomitym występie w przedpołudniowych konkurencjach – biegu na 100 metrów przez płotki i skoku wzwyż – kontynuuje dobre starty w wieloboju Adrianna Sułek-Schubert. Wieczorną sesję zaczęła od poprawiania rekordu życiowego w pchnięciu kulą, uzyskując wynik 14.65. Na zakończenie dnia Polka przebiegła 200 metrów w 23.84 i po pierwszej odsłonie siedmioboju jest jego liderką. W czterech konkurencjach zgromadziła 3968 pkt. W sobotę zakończenie zmagań – w sesji porannej odbędzie się skok w dal i rzut oszczepem, na początek wieczornej sesji panie przebiegną 800 metrów.

Mam budzik ustawiony na za siedem godzin, trzeba się szykować na jutro – rzuciła tylko do dziennikarzy Sułek-Schubert, pokonując w ekspresowym tempie strefę wywiadów położoną na obrzeżach Alexander Stadium. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Orlen.

Finał skoku wzwyż Mateusz Kołodziejski rozpoczął od pokonania w pierwszej próbie poprzeczki zawieszonej na poziomie 2.18, a kilka chwil później za drugim podejściem zaliczył 2.23. Niestety trzy kolejne skoki – gdy sędziowie zaordynowali wysokość 2.27 – były nieudane i zawodnik bydgoskiego Zawiszy zakończył zmagania na Alexander Stadium na piątym miejscu.

 – Jest niedosyt, przyjechałem tutaj z innymi planami. Wiedziałem, że stać mnie na wyższe skakanie. Ta ostatnia próba na 2.27 była obiecująca. Przez wiatr miałem problem z dostosowaniem rozbiegu. Przeszkadzało mi to – przyznał Kołodziejski.

Debiutująca w imprezie rangi mistrzostw Europy Elżbieta Glinka zajęła ostatecznie dwunaste miejsce w biegu na 10 000 metrów. Na mecie uzyskała wynik 32:16.65, będący jej drugim rezultatem w karierze. Nasza zawodniczka, dla której był to dopiero czwarty w karierze start na tym dystansie w karierze, przyznała, że zabrakło jej doświadczenia.

Nie jestem zadowolona z tego miejsca. Celowałam w TOP8. Natomiast bieg był taktyczny. Zabrakło mi obiegania, źle się ustawiałam i nie mogłam dogonić tej czołówki. Zdobyłam jednak bardzo cenne doświadczenie, a na bieżni zostawiłam serce. Z pewnością nie pomogła pogoda, na ostatnich okrążeniach te podmuchy wiatru były dla mnie naprawdę ciężki. Nagrodą za pracę, którą wykonuje od dwóch lat, jest ten start, a nie przestaję myśleć o starcie na igrzyskach olimpijskich. Będę ciężko trenować, mamy z trenerem ambitne plany, aby pobiec w Los Angeles na 10 000 metrów – zapowiedziała w Birmingham Elżbieta Glinka.

Dyskobolka Daria Zabawska zajęła w finale mistrzostw Europy dziesiąte miejsce z wynikiem 58.54.

Sobota dla polskich kibiców zacznie się w Birmingham o poranku – na Victoria Square w sercu Birmingham o medale powalczą chodziarki i chodzie na dystansach półmaratonu oraz maratonu. Wieczorem na Alexander Stadium między innymi finały skoku wzwyż z Marią Żodzik, biegu na 400 metrów z Natalią Bukowiecką, o medale powalczą też nasi oszczepnicy Marcin Krukowski i Dawid Wegner. Na bieżnie czekają nas również emocje związane ze sztafetą 4 x 100 metrów.

Birmingham, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk, Radosław Jóźwiak

Powrót do listy

Więcej