Menu
1 / 2
Aktualności /

Lekkoatletyczne MŚ U20: siódme miejsce skoczka wzwyż Dawida Barańskiego, sztafeta mix z rekordem Polski

Lekkoatletyczne MŚ U20: siódme miejsce skoczka wzwyż Dawida Barańskiego, sztafeta mix z rekordem Polski
Lekkoatletyczne MŚ U20: siódme miejsce skoczka wzwyż Dawida Barańskiego, sztafeta mix z rekordem Polski Lekkoatletyczne MŚ U20: siódme miejsce skoczka wzwyż Dawida Barańskiego, sztafeta mix z rekordem Polski

Wicemistrz Europy młodszych juniorów w skoku wzwyż Dawid Barański zajął wartościowe siódme miejsce w finale lekkoatletycznych mistrzostw świata U20 w Eugene. Polska sztafeta mieszana 4 x 100 metrów ostatecznie została sklasyfikowana na szóstym miejscu, nasi sprinterzy poprawili rekord kraju.

Urodzony w 2009 roku młody polski skoczek wzwyż do Oregonu poleciał niemal wprost z mistrzostw Europy juniorów młodszych, podczas których zdobył srebrny medal z wynikiem 2.12. Na Hayward Field spisał lepiej. W drugiej próbie pokonał poprzeczkę zawieszoną na poziomie 2.17. To dało mu rekord życiowy i cenne siódme miejsce w stawce starszych rywali. Wartym podkreślenia jest fakt, że tak wysoko nie skakał żaden polski junior od dwóch dekad i wysokich lotów Sylwestera Bednarka.

– Nie spodziewałem się takiego wyniki. Jestem bardzo zadowolony. Najpierw wyrównałem rekord życiowy tutaj, a teraz w finale go poprawiłem. Chciałem być blisko takich wyników, bardzo pomogły mi trybuny. Teraz czas na odpoczynek, ale przede mną jeszcze kolejne sportowe wyzwania w tym roku – powiedział po konkursie w Oregonie Dawid Barański. Generalnym sponsorem reprezentacji jest Orlen.

Na siódmym miejscu finiszowała w Eugene polska sztafeta mieszana 4 x 100 metrów, ale w obliczu dyskwalifikacji rywali nasz zespół został ostatecznie sklasyfikowany na szóstej pozycji. Kwartet Kacper Latkowski, Aleksandra Jeż, Jakub Sarlej i Maja Gondek uzyskał czas 42.17 i poprawił rekord kraju.

– Biegaliśmy z pierwszego toru, a udało się poprawić rekord Polski. Gdybyśmy mieli inny tor, pewnie byłoby lepiej. Do poprawy też zmiany. Gdybyśmy to wszystko zrobili, pewnie udałoby nam się pobiec poniżej 42 sekund. Za rok mamy mistrzostwa Europy U20 w Bydgoszczy, będzie szansa, żeby pokazać się z dobrej strony – powiedział Jakub Sarlej.

Zdecydowanie jako wartościowy należy ocenić start polskich specjalistów od chodu sportowego. Przemysław Jasiński pokonał 5000 metrów w czasie 20:10.32, poprawiając rekord życiowy oraz uzyskując najlepszy wynik w tej konkurencji wśród polskich juniorów od ćwierćwiecza. Najlepszy rezultat w historii krajowego chodu uzyskała z kolei Aleksandra Zemborowska – dziesiąta w finale marszu na 5000 metrów z wartościowym czasem 22:28.20.

Dziewiąte miejsce w biegu na 800 metrów zajęła Róża Olchawa (2:10.64). W finale biegu na 3000 metrów Anna Maria Jędrzejczyk finiszowała 23. Dziesięcioboista Kacper Góralczyk zakończył dwudniowe zmagania z wynikiem 7105 pkt., zajmując 21. miejsce.

Pewną kwalifikację do finału uzyskał dyskobol Jakub Rodziak. Będący jedną z polskich nadziei na medalowy występ w Eugene zawodnik uzyskał wynik 61.58 i bez problemu wywalczył przepustkę do niedzielnej potyczki o medale.

Do wieńczącego w niedzielny wieczór czasu polskiego mistrzostwa świata finału sztafety 4 x 400 metrów pewnie awansowała męska drużyna w składzie Oliwier Donidzło, Bartłomiej Adamczyk, Michał Kiernożycki i Oliwier Frąckowiak. Niestety bez awansu do biegów o medale pozostały polskie sztafety 4 x 100 metrów kobiet i mężczyzn oraz żeńska drużyna 4 x 400 metrów. 

Zakończenie lekkoatletycznych mistrzostw świata U20 w niedzielny wieczór czasu polskiego.

Maciej Jałoszyński / foto: Łukasz Szeląg

Powrót do listy

Więcej