Menu
1 / 2
Aktualności /

Minima biało-czerwonych na Orlen Copernicus Cup. Ligarska liderką światowych tabel

Minima biało-czerwonych na Orlen Copernicus Cup. Ligarska liderką światowych tabel
Minima biało-czerwonych na Orlen Copernicus Cup. Ligarska liderką światowych tabel Minima biało-czerwonych na Orlen Copernicus Cup. Ligarska liderką światowych tabel

Świetne wyniki biało-czerwonych wlały wiele optymizmu w serca kibiców – nie tylko tych, którzy tłumnie przybyli na trybuny Kujawsko-Pomorskiej Areny Toruń. W niedzielny wieczór podczas Orlen Copernicus Cup cztery nasze zawodniczki – Ewa Swoboda, Maria Żodzik, Natalia Bukowiecka i Jagoda Mierzyńska – wypełniły wskaźniki na halowe mistrzostwa świata, a kolejne grono potwierdziło wysoką dyspozycję. Paulina Ligarska została liderką światowych tabel w pięcioboju.

Orlen Copernicus Cup po raz dwunasty zgromadził na starcie światową czołówkę, ale pierwszy raz miał rangę finału cyklu World Athletics Indoor Tour Gold. Sportowe święto w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń uświetniły znakomite występy lekkoatletów. Przy wypełnionych po brzegi trybunach toruńskiej hali znakomicie radzili sobie polscy zawodnicy. Niesieni dopingiem tysięcy sympatyków Królowej Sportu postarali się o minima na mistrzostwa globu. W sumie takie rezultaty uzyskały w hali przy Bema trzy nasze zawodniczki, a wysoką formę potwierdzili między innymi Anna Wielgosz, Maciej Wyderka i Pia Skrzyszowska.

Coraz lepiej w tym sezonie spisuje się Maria Żodzik. Polska wicemistrzyni świata z Tokio w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń za miesiąc chce walczyć o kolejny medal globalnego czempionatu. Dziś zrobiła duży krok w kierunku marcowych zawodów. Podczas Orlen Copernicus Cup skoczyła 1.96 i wypełniła tym samym wskaźnik World Athletics na halowe mistrzostwa. Zawody w Toruniu Żodzik zakończyła z wynikiem 1.98 i triumfując w mityngu, zapewniła sobie także zwycięstwo w całym tegorocznym cyklu World Athletics Indoor Tour Gold.

Dla mnie najważniejsze dziś było minimum na halowe mistrzostwa świata. Podczas tej imprezy chcę powalczyć o kolejny medal dla Polski – zapowiedziała Żodzik. Warto dodać, że finał skoku wzwyż będzie pierwszym rozgrywanym podczas marcowej imprezy. Skoczkinie wzwyż powalczą o medal już w pierwszej sesji zawodów, w piątkowe przedpołudnie 20 marca.

Ewa Swoboda już w eliminacjach rozprawiła się z minimum na marcowe halowe mistrzostwa świata. W swojej serii eliminacyjnej uzyskała czas 7.20, dokładnie taki, na jakim światowa federacja ustanowiła wskaźnik na globalny czempionat. Bieg finałowy poszedł Swobodzie jeszcze lepiej. Co prawda zajęła czwarte miejsce, ale osiągnęła najlepszy wynik w sezonie – 7.09. Świetny rekord życiowy – 7.19 – dał siódme miejsce Jagodzie Mierzyńskiej, która tym samym stała się drugą Polką z minimum na halowe mistrzostwa świata w sprincie na 60 metrów.

Pierwszy start w sezonie i od razu wypełnienie minimum na mistrzostwa globu. Tak wyglądał niedzielny wieczór w Toruniu w wykonaniu Natalii Bukowieckiej. Podczas Orlen Copernicus Cup zajęła drugie miejsce, ale z wartościowym czasem 50.97. To trzeci czas w historii polskiej lekkiej atletyki w hali.

Do poziomu 1:59.47 doprowadziła w niedzielny wieczór rekord życiowy w biegu na 800 metrów Anna Wielgosz. Halowej mistrzyni Europy sprzed roku niewiele zabrakło do poprawienia rekord kraju, do której zbliżyła się na 0.18 sekundy. Niemniej jej dzisiejszy czas to drugi wynik w historii polskiej lekkiej atletyki i doskonały prognostyk przed kolejnymi startami.

W rywalizacji panów na 800 metrów kolejny świetny bieg w tym sezonie zanotował Maciej Wyderka. Rekordzista Polski uzyskał znakomite 1:44.30 i zajął drugie miejsce… trzeci raz z rzędu w tym sezonie przegrywając z Belgiem Eliottem Crestanem. Z bardzo dobrej strony pokazali się w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń także trzeci na mecie Filip Ostrowski (1:44.72) oraz ósmy Patryk Sieradzki (1:46.29 – rekord życiowy).

Było bardzo szybkie otwarcie. Fajnie się biega na tej hali. Niewiele zabrakło do rekordu Polski, teraz trzeba się jednak przygotować już pod mistrzostwa świata – powiedział po biegu Wyderka, podopieczny Janusza Szczyrka.

Niepokonany w tym sezonie pozostaje płotkarz Jakub Szymański. W Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń rekordzista Polski triumfował z czasem 7.49. Czwarta w biegu na 60 metrów przez płotki była z kolei Pia Skrzyszowska. Polka uzyskała dziś 7.82, a po wygranej Bahamki Devynne Charlton z 7.77 straciła przodownictwo w światowych tabelach.

Świetny rekord życiowy 3:37.32 ustanowił dziewiąty na mecie biegu na 1500 metrów Kamil Herzyk. Konrad Bukowiecki w pchnięciu kulą był siódmy z wynikiem 20.18. Z wynikami 6.28 i 6.08 zmagania w skoku w dal zakończyły Magdalena Bokun i Anna Matuszewicz.

Podobnie jak przed rokiem przy okazji Orlen Copernicus Cup rozegrano wielobój kobiet. Świetnie spisywały się w nim czołowe polskie zawodniczki – Paulina Ligarska oraz Adrianna Sułek-Schubert. Nasze wieloboistki zanotowały bardzo wartościowy start. Ligarska wygrała – punkt przed Brytyjką Pawlett – z rekordem życiowy 4676 punktów. To czwarty wynik w historii polskiej lekkiej atletyki i… najlepszy w tegorocznych tabelach światowych. Swój ranking w kontekście awansu na halowe mistrzostwa świata poprawiła także trzecia w pięcioboju Adrianna Sułek-Schubert – dziś zgromadziła 4667 pkt.

Pełne wyniki: Toruń

Toruń, Maciej Jałoszyński / foto: Łukasz Szeląg

Powrót do listy

Więcej