Menu
1 / 2
Aktualności /

Klaudia Kazimierska wicemistrzynią Europy w biegu na 1500 metrów

Klaudia Kazimierska wicemistrzynią Europy w biegu na 1500 metrów
Klaudia Kazimierska wicemistrzynią Europy w biegu na 1500 metrów Klaudia Kazimierska wicemistrzynią Europy w biegu na 1500 metrów

W ostatniej sesji rozgrywanych w Birmingham lekkoatletycznych mistrzostw Europy Klaudia Kazimierska zdobyła srebrny medal w biegu na 1500 metrów. – Mam nadzieję, że ten medal jest pierwszym seniorskim, ale nie ostatnim w mojej karierze – zapowiedziała polska wicemistrzyni kontynentu.

Amerykański sen Klaudii Kazimierskiej trwa od kilku lat – Polka na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych, tam ukończyła szkołę w Eugene i dziś trenuje w tym mieście będącym lekkoatletyczną mekką USA. Naszej biegaczce, finalistce igrzysk olimpijskich w Paryżu i mistrzostw świata w Tokio, brakowało jednak ciągle medalu seniorskiej imprezy. Bliska jego zdobycia była już w marcu podczas halowych mistrzostw świata na Kujawach i Pomorzu. Wtedy jednak nie wywalczyła upragnionego krążka. Sztuki tej dokonała w niedzielny sierpniowy wieczór na Alexander Stadium. Po mocno szarpanym biegu na 1500 metrów Kazimierska zdobyła srebrny medal lekkoatletycznych mistrzostw Europy.

Jestem bardzo szczęśliwa. Przyjechałam tutaj po medal i z tym medalem wyjeżdżam. Właściwie w tym biegu w żadnym momencie nie zwątpiłam, że będę na podium. Czułam się świetnie, miałam pod nogą siłę. Na 300 metrów przed metą czułam nawet, że mogę ten bieg wygrać. Gdybym wtedy wyszła przed Brytyjkę, to była szansa na złoto – przyznała Kazimierska, która na Alexander Stadium uzyskała czas 4:08.80 i zapowiedziała, że podczas przyszłotygodniowego mityngu Diamentowej Ligi w Chorzowie będzie miała apetyt na zdecydowanie szybsze bieganie.

Jak podkreśliła po zejściu z bieżni w Birmingham wicemistrzyni Europy fakt, że dziś jest na światowym poziomie, zawdzięcza odważnej decyzji o wyjeździe za ocean.

Decyzja o wylocie na stałe do Stanów Zjednoczonych nie była łatwa. Chciałam jednak wejść na poziom światowy. Brakowało mi tego w Polsce. Wiadomo, że dużo mnie to kosztowało. Też dlatego ten medal jest dla mnie wyjątkowy, bo bardzo długo na niego czekałam, pracowałam – przyznała Kazimierska. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Orlen.

Pochodząca z Włocławka biegaczka podkreśliła, że dziś nie czuje już takiej presji związanej ze zdobywaniem medali, jak we wcześniejszych latach.

–  Miałam medal na mistrzostwach Europy juniorów młodszych, ale to było wiele lat temu w 2018 roku. Od tamtego czasu nie mogłam zdobyć podium. Teraz nie mam już tej presji, która towarzyszyła mi w młodszych kategoriach wiekowych. Jako juniorka myślałam, że kiedy nie zdobędę medalu, to już nigdy go nie będę miała. Teraz mam inne podejście i ten medal jest miejmy nadzieję jednym z wielu – dodała Kazimierska.

Dziewiąte miejsce w finale biegu na 1500 metrów zajęła Weronika Lizakowska.

Nie umiałam się odnaleźć w tym biegu. Moje ambicje to miejsce w czołowej szóstce, a tutaj na końcówce jeszcze straciłam ósemkę. To chyba był najtrudniejszy bieg w mojej dotychczasowej karierze – przyznała Lizakowska.

Osłabiona brakiem Natalii Bukowieckiej żeńska sztafeta 4 x 400 metrów pobiegła w finale mistrzostw Europy w składzie Anna Gryc, Kinga Gacka, Izabela Smolińska, Anastazja Kuś. Polki finiszowały szóste z czasem 3:27.63. Kwartet Maksymilian Szwed, Wiktor Wróbel, Marcin Karolewski, Kajetan Duszyński w sztafecie 4 x 400 metrów panów zajął niezłe szóste miejsce z czasem 3:00.56.  

Finałowy konkurs rzutu oszczepem kobiet Małgorzata Maślak-Glugla rozpoczęła od próby na 58.51. Później Polak nie poprawiła już swojego osiągniecia i zakończyła mistrzostwa Europy na ósmym miejscu.  W porannym biegu maratońskim trzynaste miejsce zajęła Aleksandra Lisowska. Polka uzyskała czas 2:30:21.

Szef Polskiego Związku Lekkiej Atletyki przyznał na zakończenie mistrzostw, że wartościowym wskaźnikiem poziomu startu reprezentacji jest dorobek punktowy. W tym zestawieniu biało-czerwoni uzyskali równe 100 punktów i zajęli siódme miejsce.

Cieszy, że w klasyfikacji punktowej poprawiliśmy wynik z Rzymu. To jest bardziej miarodajny wskaźnik poziomu reprezentacji niż to zestawienie medali. Co prawda zabrakło złota i to z jednej strony oczywiście smuci. Z drugiej otwiera szansę na napisanie wyjątkowej historii w roku 2028. Na stadionie w Polsce nasi reprezentanci powalczą o zdobycie jubileuszowego 60. złotego medalu mistrzostw Europy – powiedział po zakończeniu zawodów na Alexander Stadium prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Sebastian Chmara.

Reprezentacja Polski zakończyła starty w Birmingham z dorobkiem ośmiu medali. W Wielkiej Brytanii biało-czerwoni zdobyli sześć srebrnych (Klaudia Kazimierska, Natalia Bukowiecka, Pia Skrzyszowska, Ewa Swoboda, Maria Żodzik, Katarzyna Zdziebło) i dwa brązowe (Jakub Szymański, sztafeta pań 4 x 100 metrów).

Kolejna edycja mistrzostw Europy odbędzie się w czerwcu 2028 roku w Polsce. Nasz kraj pierwszy raz w historii będzie gospodarzem imprezy tej rangi. Zlot najlepszych lekkoatletów kontynentu będzie miał miejsce na Superauto.pl Stadionie Śląskim. Wcześniej, bo w marcu przyszłego roku, halowe mistrzostwa Europy zorganizuje Walencja.

Birmingham, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk, Radosław Jóźwiak

Powrót do listy

Więcej