Menu
1 / 2
Aktualności /

ME w Birmingham: Mateusz Kołodziejski z awansem do finału skoku wzwyż

ME w Birmingham: Mateusz Kołodziejski z awansem do finału skoku wzwyż
ME w Birmingham: Mateusz Kołodziejski z awansem do finału skoku wzwyż ME w Birmingham: Mateusz Kołodziejski z awansem do finału skoku wzwyż

Skoczek wzwyż Mateusz Kołodziejski pokonując w kwalifikacjach poprzeczkę zawieszoną na poziomie 2.23, wywalczył awans do piątkowego finału tej konkurencji. W półfinale biegu na 110 metrów przez płotki zameldował się Damian Czykier.

Kołodziejski we wtorkowym konkursie kwalifikacyjnym zanotował tylko jedną zrzutkę. Pokonanie w pierwszej próbie poprzeczki zawieszonej na poziomie 2.23 dało mu awans do finału skoku wzwyż. Zawodnik bydgoskiego Zawiszy tuż przed mistrzostwami Europy poprawił stadionowy rekord życiowy, w Monako skacząc 2.27 i jak przyznał, ten start pozytywnie natchnął go przed występem w Birmingham.   

Po nieudanych mistrzostwach Polski w Białymstoku ten mityng w Monako był bardzo potrzebny. Cieszę się, że przyjechałem tutaj z wynikiem 2.27. To też sprawia, że wzrosła pewność siebie. Dzisiejszy konkurs pokazał, że ta forma jest. W finale będzie nowe otwarcie, w tej chwili nie myślę jaka wysokość może dać medal. Dzisiejsze skoki były dość poprawne, nie wyznaczam sobie zatem celów na finał. Skupiam się na oddawaniu dobrych skoków – powiedział Mateusz Kołodziejski. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Orlen. Do finału skoku wzwyż nie awansował drugi z naszych zawodników Mikołaj Szczęsny.

W stojących na znakomitym poziomie sportowym półfinałowych biegach na 400 metrów przez płotki kobiet Polska miała jedną reprezentantkę. Izabela Smolińska co prawda nie wywalczyła kwalifikacji do finału, ale uzyskała drugi czas w karierze 55.52.

Było blisko do rekordu życiowego. Cieszy kolejny bieg poniżej 56 sekund w karierze – powiedziała po biegu podopieczna trenera Roberta Kędziory. 

Plan minimum, czyli awans do półfinału wykonał we wtorkowy poranek płotkarz Damian Czykier. Wygrał swój bieg kwalifikacyjny z czasem 13.75.

Sam nie wiem, na co mnie tutaj stać. W ostatnich tygodniach zmagałem się z problemem, miałem złamane żebro. Zobaczymy, co będzie działo się w półfinale. Teraz zwolniłem na ostatnich metrach, zupełnie zapomniałem o tych nowych zasadach kwalifikacji z I rundy. Dziwny przepis, że awansuje się tylko z czasami. Skoro wygrałem swój bieg, powinienem mieć pewną kwalifikację – powiedział Czykier, odnosząc się do zapisów regulaminu, który stanowi, że w biegach sprinterskich i płotkarskich z I rundy do półfinału kryterium awansu są tylko czasy, a nie też miejsca zajmowane w seriach.

Nie powiodło się w Birmingham polskim specjalistkom od biegu na 800 metrów. Rywalizacja na tym dystansie już w pierwszej rundzie stała na znakomitym poziomie. Wiele biegaczek, które „połamały” 2 minuty nie awansowały do półfinałów. Polki były wolniejsze od rywalek i ani Anna Wielgosz, ani Aleksandra Formella nie wywalczyły kwalifikacji do kolejnej rundy. W finale rzutu dyskiem nie zobaczymy Damiana Rodziaka. 

We wtorkowy wieczór w Birmingham finał rzutu młotem z udziałem Pawła Fajdka. Na bieżni czekają nas emocje związane z rywalizacją Pii Skrzyszowskiej na 100 metrów przez płotki, Dominika Kopcia w biegu na 100 metrów i Maksymiliana Szweda w półfinale 400 metrów. W kwalifikacjach skoku o tyczce wystartuje Zofia Gabroska.

Birmingham, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk, Radoslaw Jóźwiak

Powrót do listy

Więcej